piątek, 13 października 2017

18. Nie byłam sama!

Cześć wszystkim !

          Mimo, że jest już poza sezonem wciąż mam Wam trochę do opowiedzenia :) Wczoraj był mój ostatni dzień w pracy więc powrót codzienności z życia na Zakynthos powróci na bloga już niebawem !

W tym roku miałam to szczęście, że nie byłam tutaj sama i nie, nie mam na myśli P :)

niedziela, 1 października 2017

17. Thymalos

Cześć wszystkim!

            Przeglądając swoje zdjęcia natknęłam się na kilka zdjęć z sierpnia kiedy to w mój dzień wolny z P. postanowiliśmy wybrać się na kolację do jednej z restauracji w stolicy - Zante Town. Ze względu, że uwielbiam owoce morza wybraliśmy się do miejsca, które zostało nam polecone. Właśnie też dlatego postanowiłam napisać o nim post, żeby Was przed nim ustrzec !

niedziela, 24 września 2017

16. Od czerwca do września

Cześć wszystkim!

        Od ostatniego posta mija cztery miesiące. Szczerze myślałam, że w sezonie uda mi się od czasu do czasu coś dla Was dodać. Niestety każdą wolną chwilę spędzałam na czymś innym niż na siedzeniu w internecie. Jestem z dzieci wychowanych w latach 90, w których czas wolny spędzało się na dworze, a nie przy komputerze :) Pewnie to przyzwyczajenie mi pozostało! :)

         Sezon letni się już prawie skończył, a co za tym idzie mam coraz więcej czasu wolnego więc znajdzie się też chwila na naskrobanie coś dla Was :) W związku, że już nie ma tylu turystów przeprowadziliśmy się z P. z powrotem do domu jego rodziców. Ale o tym innym razem. W tym poście chciałabym trochę Wam pokazać co się działo u nas przez te kilka miesięcy.... a działo się dużo ! :)

piątek, 26 maja 2017

15. Zante flair open, nowa praca ...czyli co u mnie

Cześć wszystkim!

          Wiem, że dawno do Was nie pisałam tutaj jak również na fanepage'u za co Was bardzo przepraszam.
W momencie gdy sezon się zaczął ciężko mi znaleźć chwilkę na cokolwiek.  Praca w Grecji podczas sezonu jest wyjątkowo ciężka. Zawsze jak słyszę naszych rodaków mówiących " Grecy to leniwce" to aż mam ochotę powiedzieć, a my to złodzieje. Nie wierzmy stereotypom! Nie spotkałam w swoim życiu osób bardziej pracowitych niż Grecy! 
              Gdy w Grecji zaczyna się sezon, z początkiem maja Grecy swój pierwszy dzień wolny mają dopiero z końcem października. Podczas sezonu pracuje się ok 18h na dobę- czasami nawet 20h... Dzień wolny nie przysługuje, zwolnienie od lekarza oznacza zwolnienie z pracy. Więc przez pół roku Grecy pracują dzień i noc aby utrzymać się w zimie. Takie są realia - Grecja żyje dzięki turystyce w sezonie letnim. Niestety chcąc pracować w Grecji często my- osoby spoza Grecji musimy się zgadzać na ich tryb pracy, dlatego też sezon letni w momencie rozpoczęcia zabiera nam nasz prywatny czas, ponieważ wracając do domu jedynie o czym marzymy to kąpiel i sen........

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

14. Lankero

Cześć wszystkim!

     Jak pewnie zauważyliście coraz rzadziej piszę dla Was posty. Jest to związane ze zbliżającym się wielkimi krokami sezonem 2017.  Jest wiele spraw, które mam do załatwienia, a czasu coraz mniej. Na ulicach Zakynthos już pojawiają się pierwsi turyści! Aktualnie mamy BUM narodowości azjatyckich. Hotele się powoli otwierają, miejsca w okół restauracji pachną świeżym jedzeniem, a z barów wydobywa się muzyka w języku angielskim :)

Osoby, które obserwują mój profil na Facebooku, zdążyły zauważyć, że większość miejsc które odwiedzam są związane z jedzeniem ! :) Jak to się mówi "  z kim przystajesz takim się stajesz" :)

      Grecy uwielbiają jeść! W ilościach nie zliczonych - dlatego też jest tak wiele miejsc, które warto odwiedzić będąc tu na wakacjach :)  Ostatnio śmiałam się do P., że gdy zakładaliśmy bloga miał on na celu pokazanie codziennego życia, a przez to że ciągle wychodzimy coś jeść ( lub sami gotujemy - po Wielkanocy tak Wam zazdrościłam żurku, że pojawił się u nas na obiad! Moja grecka rodzinka się zakochała :) - blog może się wydawać poświęcony jedzeniu. Dla jasności - jest on o moim życiu na Zakynthos :) 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

13. Rodzinna Wielkanoc


Cześć wszystkim!

Jak Wam minęły Święta? Najedliście się czy jeszcze Wam mało ? :) U mnie już po świętach więc mam chwilkę aby się z Wami podzielić moją grecką Wielkanocą :) 

Była to moja druga Wielkanoc spędzona na Zakynthos. W tym roku jednak spędziliśmy ją w gronie rodziny przez co bardziej mi się podobała. W tamtym roku moja szwagierka nie mogła do nas dołączyć, ponieważ studiuje w Bułgarii i nie mogła przyjechać dlatego też spędziliśmy święta u znajomych. W tym roku jednak udało się jej przyjechać na całe 2 tygodnie dlatego też w tym roku mieliśmy całkowicie rodzinne święta. Wybraliśmy się do jej chłopaka rodziców, gdzie spędziliśmy całą niedzielę. Ale zacznijmy od początku :)

Zapraszam Was również do kliknięcia "lubię to" na fanpage'u na Facebooku. Dodaję tam zdjęcia i filmiki moich codziennych zajęć, więc jak ktoś chce wiedzieć więcej jak wygląda codzienne życie na Zakynthos to serdecznie zapraszam :) Dziękuję również "toffi" za popchnięcie mnie do stworzenia fanpage :) 

W Grecji na święta Wielkanocne tradycyjnie je się grillowaną w całości jagnięcinę, więc jeżeli przeszkadza Wam taki widok lub po prostu macie silne przekonania na temat jedzenia mięsa ten post nie jest dla Was.  Po kliknięciu " Czytaj dalej" pojawiają się zdjęcia dlatego uprzedzam co możecie znaleźć. Dla osób, którym taki widok nie przeszkadza i są ciekawi greckich tradycji jak najbardziej zapraszam do przeczytania postu w całości.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

12. Babski dzień z koulourakia

Cześć kochani!

        Tak jak obiecałam, dzisiejszy post będzie poświęcony greckiej Wielkanocy i nie będzie to jedyny post na ten temat :)
        Dla tych którzy nie wiedzą  Grecy są wyznawcami greckiego Kościoła Prawosławnego  nazywanego również ortodoksyjnym Kościołem Greckim.

         W prawosławnym kościele chrześcijańskim Wielki Post i Wielki Tydzień są dwiema oddzielnymi sprawami. Oficjalnie Wielki Post kończy się w piątek przed niedzielą palmową, a dzień po nim zaczyna się Wielki Tydzień. Jak wygląda każdy poszczególny dzień w tym ważnym dla greków czasie postaram się Wam opisać już po zakończeniu Wielkanocy, aby móc spokojnie opisać wszystko ze swojego doświadczenia.
         Jak się pewnie domyślacie, tak jak w każdej wierze i kraju są osoby bardziej i mnie wierzące i praktykujące. W rodzinie mojego chłopaka raczej nie praktykuje się chodzenia do Kościoła lecz są oni jak najbardziej osobami wierzącymi.  Jestem zdania, że każdy ma swoje racje czy wierzy czy nie i nikogo nie potępiam za ich wiarę lub jej brak.
     
     U nas w domu dzisiaj od rana w kuchni było głośno i wesoło o czym tak naprawdę jest ten post :)