niedziela, 24 września 2017

16. Od czerwca do września

Cześć wszystkim!

        Od ostatniego posta mija cztery miesiące. Szczerze myślałam, że w sezonie uda mi się od czasu do czasu coś dla Was dodać. Niestety każdą wolną chwilę spędzałam na czymś innym niż na siedzeniu w internecie. Jestem z dzieci wychowanych w latach 90, w których czas wolny spędzało się na dworze, a nie przy komputerze :) Pewnie to przyzwyczajenie mi pozostało! :)

         Sezon letni się już prawie skończył, a co za tym idzie mam coraz więcej czasu wolnego więc znajdzie się też chwila na naskrobanie coś dla Was :) W związku, że już nie ma tylu turystów przeprowadziliśmy się z P. z powrotem do domu jego rodziców. Ale o tym innym razem. W tym poście chciałabym trochę Wam pokazać co się działo u nas przez te kilka miesięcy.... a działo się dużo ! :)

       Gdyby nie moje dni wolne w tym roku nie mięlibyśmy z P. czasu dla siebie w ogóle. Ja pracowałam w ciągu dnia on w ciągu dnia i w nocy. Dlatego każdą wolna chwilę starałam się spędzić z nim, a co za tym idzie jak się ma chłopaka DJ'a spędza się ten czas na imprezach mimo, że czasami nie ma się na to w ogóle ochoty :)


      Zaczynając od jednej z ważniejszych imprez, dla mnie, ponieważ wydarzyło się na niej coś czego się nie spodziewałam. Odbyła się ona 2 lipca, data ta zostanie ze mną do końca życia, ponieważ P. mi się oświadczył. Dlatego właśnie ten sezon był dla mnie specjalny :)

White Party

Nic nie zapowiadające zdjęcie :)

        Starałam się dużo zdjęć dodawać na Facebooku ale nie zawsze mi to wychodziło :) Jak pewnie zauważyliście moje grecki życie toczy się wokół jedzenia ! :) Przez te 4 miesiące odwiedziłam na prawdę dużo restauracji. Najczęściej jednak przesiadywałam w swojej starej pracy- chyba jestem uzależniona od jedzenia tam :)

Moje ulubione miejsce w Laganas - Skewers

Mimo greckiego jedzenia, przez cały sezon chodziły za mną nasze typowe polskie dania. Z racji tego, że nie na Zakynthosie nie ma polskiego sklepu i nie mam możliwości kupić białego sera na pierogi ruskie, które kocham nad życie, musiałam się zadowolić tym co mogę kupić. Wiec raz na jakiś czas robiłam nasze schabowe czy też placki ziemniaczane ! :) Raz nawet pokusiłam się na gołąbki, na które jak teraz patrzę mam ochotę zrobić znowu :)



Poniżej znajdziecie zestaw kilku zdjęć z reszty sezonu- wybrałam tylko takie, które się nadają :) Ostatnie zdjęcia są z wczoraj, z wesela! :) Także tak jak widzicie nie było nawet kiedy się tu pojawić-  za co Was przepraszam ! Teraz będę mieć dużo wolnego czasu także spodziewajcie się częstszych wpisów :)

Niestety w tym roku mięliśmy ogromne pożary na wyspie



Republic Beach Club

Republic Beach Club

P. w swoim świecie :)

Dzień wolny


To miejsce chyba każdy zna :)


Kolejny pożar :(


Festyn w Vanato

Festyn w Sarakinado

Sztorm na początku września

Wczorajsze wesele


Pozdrawiam, γεια

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz