czwartek, 15 lutego 2018

22. Czy rzeczywiście jest tak kolorowo ?

Cześć wszyskim!

Dzisiejszy post będzie poświęcony tematyce, która wielu z Was interesuje. Często zadajecie mi pytania jak wygląda życie na Zakynthos w zimie. Niestety nie jest tak kolorowo jakby się mogło wydawać.


Zapraszam do kolejnej części :)
1. Angielski to nie wszystko.


Mimo, że w sezonie wszędzie idzie się dogadać w tym pięknym języku to niestety w zimie jest już gorzej. Od czego to zależy nie wiem. Przecież w sklepie do którego chodzę w lecie, w zimie pracują te same osoby. W ulubionej restauracji w sezonie kelner jest uprzejmy i mówi idealnie w języku angielskim lecz po sezonie nagle nie rozumie co do niego mówię. Wiem, że Grecy są bardzo dumni ze swojego języka i historii, no ale kurczę! Niestety nie należę do osób, które chcą się greckiego nauczyć - jest on dla mnie trudny.....i jestem po prostu wygodna znając angielski czuję, że mi to wystarcza :) Wiem, pewnie się teraz zastanawiacie, skoro wolę mówić po angielsku, a greckiego nie chce się uczyć, to co ja tu robię. Też sobie często zadaję to pytanie :) Miłość- trzeba iść na jakieś kompromis. Skoro on się nie czuje dobrze poza granicami swojego kraju, a dla mnie to bez różnicy w jakim miejscu na ziemi będę to jestem tu gdzie jestem. Ale wracając do angielskiego... najgorzej jest w urzędach. 

2. Urzędy, biura, banki, itp.

Urzędy...właśnie tam jest najgorzej. Idąc tam trzeba się nastawić psychicznie, że niczego się nie dowiemy i nic nie załatwimy. Oh jak ja to "uwielbiam"! Nie dość, że wszystko otwarte jest do 14- więc pracując nie ma możliwości w ogóle zdążyć, a jak już uda się dogadać z szefem, że chcesz wolne danego dnia bo np. musisz załatwić coś w banku, nie myśl, że załatwisz to jednego dnia! Sytuacja z lutego rok temu. Konto w greckim banku mam od 2013 roku( to całkiem inna historia) ale adres jaki tam podałam, to adres ciotki, mojego pierwszego szefa u którego pracowałam. Kończyła mi się ważność karty, więc wiedziałam ( podejrzewałam, że tak jak w Polsce) nowa karta zostanie wysłana na adres, który widnieje w systemie. Wybrałam się więc pewnego dnia do banku, żeby zmienić to na adres pod którym mieszkam aktualnie. Oczywiście wzięłam ze sobą P. bo wiedziałam, że jest luty, więc poza sezonem nikt mi po angielsku nic nie wytłumaczy. Myślałam, że dam swój paszport, P. powie adres i po sprawie. Marzenia. Najpierw dostałam jakiś papierek do wypełnienia, chyba prośba o zmianę adresu, po czym kobieta odesłała nas do Centrum Obsługi Obywatela(KEP) po pieczątkę, że się zgadzają. Gdy wróciliśmy do banku była ogromna kolejka gdzie straciliśmy jakieś 30 minut, po czym dostaliśmy kolejny papierek i Pani w banku oznajmiła, że właściciel domu, w którym mieszkam musi się ze mną wybrać znów do KEP i wypełnić kolejny dokument potwierdzający, że tam mieszkam. Niestety nie dość, że była już godzina 13, a właścicielem jest mój teściu musiałam przełożyć zmianę adresu na kolejny dzień. Oszczędzę Wam reszty sytuacji ale po bieganiu od urzędu do urzędu po dwóch tygodniach w końcu udało mi się zmienić adres w banku ! Niestety takie sytuacje tutaj są na porządku dziennym.

3.Praca, a raczej jej brak.

Zakynthos jest wyspą turystyczną. Najwięcej ofert pracy jest tutaj od maja do września. Ja mam to szczęście, że pracuję do początku października. Zawsze to miesiąc dochodów więcej. Od końca sezonu do początku następnego większość osób na wyspie jest bezrobotna. Nie mówię tutaj tylko o osobach takich jak ja ale również o Grekach. Szczęściarzem jest osoba, która ma pracę cały rok, najczęściej są to osoby pracujące w stolicy wyspy-Zante. Tam sklepy, banki, poczta, warsztaty są otwarte cały rok. 

4.Zarobki

W Polsce o pieniądzach się nie rozmawia. Tutaj nie jest to tematem tabu. W Grecji walutą jest euro ale o tym wszyscy wiecie :) Pamiętam jak tacie powiedziałam pierwszy raz, po tym jak zostałam, ile zarabiam. Powiedział " Ja pier*@#$e dziecko w innych krajach europejskich takie pieniądze to nie pieniądz". Muszę mu przyznać rację ale wytłumaczyłam  mu, że nie ma co porównywać Grecji z innymi. Nie powinno się porównywać żadnego kraju z innym krajem. Trzeba pamiętać, że im więcej zarabiasz w danym kraju, wydatki również są wyższe.  Oczywiście chciałabym zarabiać tyle co w Irlandii, Niemczech czy Szwajcarii i mieć wciąż ceny jakie są tutaj. Niestety mieszkając tutaj tak się nie da. Najważniejsze co do wypłaty tutaj ( mówię z własnych obserwacji, może w innych częściach Grecji jest inaczej) to nie ma stawki godzinowej. Jest stawka dzienna lub miesięczna. Na czym ona polega? Będąc kelnerką zarabiałam 25€ za dzień, godzinny pracy to zazwyczaj 10h ale gdy szef każe Ci zostać 2h dłużej nie oznacza to, że dostaniesz więcej pieniędzy. Niezależnie czy przepracujesz swoje godziny czy więcej zawsze stawka jest ta sama. Tak samo wygląda stawka miesięczna. P. dostał propozycję  pracy w zimę, poszedł na rozmowę gdzie usłyszał 500€ miesięcznie, dziennie od 10 do 14h w pracy. Tutaj to jest norma, więc jeżeli kiedykolwiek będziecie chcieli znaleźć pracę w Grecji nie zdziwcie się, że właśnie takie kwoty wchodzą w grę. To nie tak, że jesteś z innego kraju- tutaj tak to wygląda.

5. Dni wolne.

W zimie osoby pracujące oraz osoby, które mają stałą pracę przez cały rok mają dni wole, dni chorobowe, itd. Niestety osoby pracujące sezonowe nie mają dni wolnych. W momencie zaczęcia pracy w maju pierwszy dzień wolny jaki dostaniecie będzie we wrześniu. Nie mówię, bo zdarzają się wyjątki ale zazwyczaj pracuje się bez przerwy "w zdrowiu i chorobie". Nie żartuję, zawsze na początku sezonu byłam chora- wiecie w domu klimatyzacja, w pracy miałam 70st od grilla. To było nieuniknione. Ile razy byłam chora i prosiłam o jeden dzień, żeby się wykurować. Nie widziałam na oczy, z 40st temperaturą i brakiem głosu, ale nie. Innym przykładem jest mój kolega z pracy. Po pracy wracając do domu miał stłuczkę, złamał nogę. Poszedł do lekarza dostał trzy dni, TRZY DNI zwolnienia chorobowego. Przyjechał do pracy i co usłyszał ok 3 dni zwolnienia od lekarza ale później nie musisz już wracać, albo praca albo chorobowe. Biedny ze złamaną nogą został, pracował, stał 14h przy grillu gdzie było 70 st bo wiedział, że jak weźmie te trzy dni wolnego zostanie zwolniony i nie dostanie innej pracy bo był to środek sezonu.

6.Wypłata na czas.

Mi się osobiście nigdy to nie przydarzyło ale wiem, że takie sytuacje są bardzo częste. Mowa tutaj o wypłacie na czas. Ja miałam zawsze płatne po przepracowanym dniu, są osoby które wypłatę dostają raz na tydzień tzw. tygodniówka lub co miesiąc. Niestety nie zawsze swoją wypłatę dostają. Bo nie było utargu i szef nie ma żeby Ci zapłacić. Taką sytuację miał P. pracował przez rok i dostał tylko jedną wypłatę. Znając P. poddałby się i nie pogoniłby swojego byłego szefa do zapłaty lecz ja jestem uparta. Zajęło nam to co prawda 2 lata ale dostał w końcu pieniądze, które zarobił.

7.Pogoda

Wiem, że Grecja wszystkim się wydaje być słoneczna. Sama kiedyś myślałam, że w Grecji panuje wieczne lato. Niestety nic bardziej mylnego. Tutaj tak samo jak w Polsce są cztery pory roku, może rzeczywiście nie są one aż tak bardzo widoczne ale są. W lecie jest słonecznie nawet do 40st, jesienią i wiosną temperatury sięgają od 15 do 20 stopni, a w zimę.... no własnie jak to jest w zimie. W nocy temperatura spada do 5 a za dnia wzrasta czasami  do 10 stopni. Zakynthos ma to do do siebie, że rzadko pada tu śnieg, chociaż jest to możliwe, na pewno rzadziej niż na sąsiedniej Kefaloni. Jest za to dużo chmur i deszczu. Burz takich jak tutaj nigdy nie doświadczyłam :) 




Są też oczywiście plusy mieszkania w Grecji. Grecy nie mają w sobie takiej zawiści jak Polacy, są bardzo pomocni i przyjacielscy. Uwielbiają spędzać czas ze znajomymi i rodziną. Cieszą się każdą chwilą. Nie mają pogoni za pieniądzem, co mają zrobić dzisiaj mogą zrobić jutro. W każdym kraju są zawsze jakieś plusy i minusy. Do wielu rzeczy trzeba się przyzwyczaić, inne przełamać i otworzyć umysł :) 



Wszystkie wyżej opisane sytuacje są opisane z mojego doświadczenia. Możliwe, że Polacy mieszkający na lądzie i na innych wyspach mają zupełnie inne doświadczenie z punktami, które wymieniłam :)

Zapraszam do komentowania :) Nie zapomnijcie również kliknąć " Lubię to" na fanpage na Facebooku, a jak już kliknęliście zaproście znajomych do polubienia strony. Większa liczba obserwujących to większa motywacja do dzielenia się z Wami tym co dzieje się na Zakynthos przez cały rok :)
Pozdrawiam, γεια

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz