poniedziałek, 27 lutego 2017

5. Karnawał 2017

                                                                           Cześć wszystkim !


       Jak wiecie z ostatniego postu ten weekend był dla mnie dużym wydarzeniem ze względu na odbywający się w Grecji karnawał. Jest to mój pierwszy raz kiedy brałam udział w takim wydarzeniu. Energia jaka płynie od Greków podczas masowych imprez jest niesamowita, to jak oni się bawią ! 


Na początek trochę ciekawych informacji :)

          Karnawał przez lata stał się częścią kultury Zakynthos jak również tradycją wielu pokoleń. 
Jeszcze kilka lat temu, ludzie bawili się, może nie z taką samą intensywnością jak teraz ale na pewno okres karnawału był zawsze wyczekiwany. 
  Okres karnawału poprzedza czwartek zwany TSIKNOPEMPTI, jest to dzień, w którym je się przeogromne ilości mięsa. Grille pachnące mięsem można zobaczyć (poczuć :) prawie na każdym kroku.  My mamy tłusty czwartek, a Grecy tsiknopempti :) Karnawał rozpoczyna  się w pierwszą niedzielę po mięsnym czwartku. Jest to dzień, w którym rodzice przebierają swoje dzieci. Kolejne dni są okazją dla ludzi aby iść i się pobawić w gronie swoich znajomych, bary i kluby są zapełnione ludźmi. Karnawał trwa przez tydzień, na jego zakończenie odbywa się parada, w której udział biorą mieszkańcy. Każda wioska, szkoła czy też inna grupa ludzi np. z pracy przebiera się w motyw przewodni po czym bierze udział w konkursie na najlepszą grupę.




          Jak wiecie z poprzedniego postu my zaczęliśmy świętować w piątek. Wybraliśmy się do klubu o nazwie  Vynilio, w którym muzykę gra tata P. Jest to klub lat 60-tych, 70-tych i 80-tych. Jest to miejsce, w którym dosłownie poczułam się jak bym się cofnęła do tamtych lat. Wystrój, ubiór pracowników i co najlepsze muzyka grana z płyt vinylowych!  Uroku dodali też ludzie, którzy przyszli w różnych przebraniach :) Niestety nie udało mi się zrobić wielu zdjęć za co Was bardzo przepraszam.






               Sobota była dla nas spokojniejsza dlatego od razu przechodzimy do niedzieli :) Powiem Wam szczerze, że nigdy nie myślałam, że na Zakynthos zobaczę korki. Ze względu, że parada zaczęła się o godzinie 15 wyjechaliśmy z domu o 14:50 gdzie dojazd od nas z domu do Zante town zajmuje jakieś 5 minut. Niestety nie wzięliśmy pod uwagę, że może nie być nigdzie miejsc parkingowych. Tak też zamiast 5 minut dotarcie na paradę zajęło nam godzinę. Jak się domyślacie przez problem ze znalezieniem parkingu trafiliśmy pod koniec parady.  Dorośli, młodzież i dzieci poprzebierana na różne tematy, głośna muzyka, tańce. Wyglądało to ekstra! Mi najbardziej się podobała grupa przeprana za Smurfy :)


















        Po paradzie pojechaliśmy do domu się przebrać, ponieważ wieczorem czekała nas zabawa karnawałowa w jednym z hoteli w Alykanas. Uwielbiam jak się Grecy bawią przy swojej muzyce, tańcząc greckie tańce! Ja niestety nie znam ich kroków więc tylko przytupywałam nogą :) Mimo to bawiłam się super! Energia jaka płynie od ludzi tak się udziela, że nawet brak języka i kroków nie przeszkadzają w dobrej zabawie !







           Jak widzicie nie mam zbyt wielu zdjęć. Nie wiem jak to się stało, że w większości cały czas coś nagrywałam zamiast robić zdjęcia. Może uda mi się wgrać coś na Youtube ale nic nie obiecuję  bo się po prostu na tym nie znam :)


            Mam dla Was jeszcze kilka zdjęć z dzisiejszego dnia ale będzie tego za dużo jak na jeden post, także dodam je na dniach. Poniedziałek po ostatnim dniu karnawału jest dniem rozpoczynającym post., także przez cały dzień jedliśmy tradycyjne, bezmięsne potrawy, które chętnie Wam pokaże i spróbuję opisać w miarę moich możliwości :)


Pozdrawiam, γεια!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz