czwartek, 2 lutego 2017

1. Start


Dwa tygodnie zostały do mojego wyjazdu do Grecji. Niby to nie pierwszy raz ale jakoś inaczej się czuje tym razem. Dlaczego ? Pewnie dla tego, że pierwszy raz lecę w lutym lub że tym razem nie mam zamiaru wracać na sezon zimowy do domu. Tak, postanowiłam zamieszkać w Grecji. Dlaczego tak a nie inna decyzja? Zapierałam się rękami i nogami byle nie zamieszkać tam na stałe. No co ja będę robić w Grecji i do tego na wiosce. Całe dotychczasowe życie czułam się najlepiej w dużych miastach. 'Wywiało’ mnie nawet do Irlandii do mojej najlepszej przyjaciółki ale tam też nie było mi pisane zostać. Zawsze uważałam, że jak się chce to się uda. Niestety tym razem nie wyszło. W Polsce też nie wyszło nam zamieszkać, tzn. mieszkać się udało gorzej już z pracą dla osoby, która nie mówi po polsku. Nie ma się czemu dziwić lecz na prawdę miałam ogromną nadzieję, że stworzę swój dom w innym miejscu niż Grecja. Podróżując z chłopakiem i szukając swojego miejsca na ziemia zauważyłam, że kobiety mają szybszą tendencję do przystosowania się. Gdzie byśmy nie byli mi było łatwiej niż mojemu chłopakowi. Zakynthos uwielbiam, pierwszy raz pojawiłam się tam w 2013 i zostałam. Nie było to na stałe bo każdą zimę byłam w domu, teraz też piszę do Was z mojego pokoju, w mieszkaniu rodziców. Lecz myśl, że za dwa tygodnie polecę budować swoje życie w Grecji trochę mnie przeraża. No cóż zobaczymy jak to będzie :)

Pozdrawiam, γεια!



2 komentarze:

  1. Powodzenia ! Sama bym się z chęcią tam przeniosła zwłaszcza w lutym 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję ! :) Dam znać jak jest w zimie i może kiedyś :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń